Wrażenia po obejrzeniu rosyjskiego filmu Straszydło.

Skusiłem się na obejrzenie kolejnego kultowego filmu produkcji radzieckiej – filmu w reżyserii Rolana Bykowa pt „Чу́чело” – co należy tłumaczyć jako „Straszydło”. W głównej roli (po raz pierwszy na ekranach) wystąpiła Kristina Orbakaite (córka Ałły Pugaczowej) oraz Jurij Nikulin – moim zdaniem jeden z najlepszych aktorów kina radzieckiego.

Film „Straszydło” przedstawia losy uczennicy szóstej klasy w prowincjonalnej szkole, która biorąc na siebie czyjąś winę została „zbojkotowana” przez klasę, do której dopiero co zaczęła chodzić. Uczniowie zaczęli się znęcać nad dziewczynką, coraz więcej agresji było w ich zachowaniu. Była ona dla nich zdrajcą, przez nią nie pojechali na długo oczekiwaną wycieczkę do Moskwy. A główna bohaterka, którą nazwano „Straszydłem” wierzyła, że osoba, w której się zakochała i której winę wzięła na siebie, w końcu się przyzna.

Życie jednak okazało się inne, brutalne – ten ktoś okazał się tchórzem do ostatniej chwili filmu. Uczniowie tej klasy nie tylko znęcali się na dziewczynką – Leną, ale również wyśmiewali się z jej dziadka, który gromadził w swoim starym drewnianym domu obrazy wielu osób (w rolę dziadka wcielił się Jurij Nikulin i była to jego ostatnia rola w filmie pełnometrażowym). Film, który został wyprodukowany w roku 1983 – w czasach Związku Radzieckiego po raz pierwszy pokazał młodzież radziecką, pełną nienawiści, agresji do innych. To nie byli zgodnie z radziecką propagandą pionierzy, komsomolcy, żyjący w duchu Lenina, wiecznie uśmiechnięci i zadowoleni z życia – to była najzwyklejsza na świecie młodzież. Film został nagrodzony na festiwalu filmowym we Francji oraz otrzymał nagrodę ZSRR w roku 1986.

Nie opowiem zakończenia filmu – obejrzyjcie go i oceńcie sami, jak Wy byście postąpili na miejscu Leny.